Ostrzenie noży – bez przesady

ostrzenie noży

Ostrzenie noży, to pierwszy problem z jakim spotykamy się gdy kupimy swój pierwszy nóż. Najlepiej w sklepie Leśnego Dziada, żeby powstawało więcej filmów na tej stronie 🙂 Jak podejść do ostrzenia? Czy to trudny temat? O tym opowiadam w tym filmie.

Transkrypcja

Ostrzenie noży

Cześć! Zostałem poproszony o to, żeby pokazać jak ostrzyć #noże i przy okazji trochę opowiem o moim podejściu do ostrzenia noży. Wiele osób ostrzy noże tak żeby goliły, żeby były bardzo ostre. A potem na różnych forach czy grupach bushcraftowych ogląda się zdjęcia, że ktoś fajnie wystrugał sobie łyżkę, ale za to ma pięć nowych szwów. No bo gdzieś #nóż bardzo pięknie wszedł w rękę, bo był bardzo ostry.

Jak bardzo ostrzyć?

Ja uważam, że #nóż powinien być zadbany, powinien być ostry, ale do golenia są narzędzia, które służą do golenia moim zdaniem. I to raczej nie ma sensu ostrzenia noży aż tak. Można sobie poradzić ze sznurkiem, z kawałkiem drewna, może ze skórą jak ze skóry wycinamy. No to wtedy musi być trochę ostrzejszy żeby to poszło sprawnie, ale nie przesadzać z tym moim zdaniem. Trzeba to… Trzeba nóż ostrzegać w granicach rozsądku. Więc chyba nie ma co bawić się w jakieś takie super wyostrzanie. Moim zdaniem oczywiście. Jeżeli ktoś uważa, że nóż powinien być ostry jak skalpel, to proszę bardzo. Dla mnie nóż powinien być ostry jak nóż, a skalpel mam w apteczce.

Bezpieczeństwo – apteczka

Jak już jestem przy temacie #apteczka , to też zawsze jak biorę ze sobą jakieś narzędzia ostre do lasu czy tak jak dzisiaj będę w terenie ostrzegł, to zawsze pod ręką mam apteczkę. Zawsze może się coś ześliznąć, coś się może stać i lepiej na to uważać.

Teoria

Taka prosta teoria jeżeli chodzi o noże. Noże są różne. Noże mogą mieć ścianki np. równoległe… To będzie widać, postaram się jakoś namazać, jakieś takie równoległe. Nóż może być taki nie wiem, schodzący się do środka czy siekiera może być taka jak np. Fiskars. I to co nas najbardziej interesuje, to sama końcówka. Zawsze ta końcówka jest jakimś takim prostym klinem. Niezależnie od tego jak to ostrze wygląda dalej. Ten klin jest czasami jest malutki i czasami jest większy ale zawsze ostrząc, myślimy o tych właśnie krawędziach tylko, tylko to nas interesuje. I tym fragmencikiem musimy się zająć przy ostrzeniu.

Praktyka

Do ostrzenia najlepiej, w takiej metodzie jakiej ja używam. Moczę sobie kamień, to jest taki kamień dwuwarstwowy z jakiegoś hipermarketu. Teoretycznie jedna część ma gradację 300, druga 600. Teoretycznie, bo w praktyce to trudno powiedzieć. Co robimy? Taka rzecz na którą trzeba zwrócić uwagę, #Mora jest właśnie takim… Tutaj widać wyraźnie jak… To jest ta krawędź taka taki pasek, który widać, to jest ta część, którą trzeba ostrzyć. Trzeba przyłożyć tą część do kamienia w taki sposób, żeby to całkiem leżało na płasko na kamieniu. Przez co musimy nóż trochę pochylić by krawędź ostrza dotknęła kamienia.

Technika

Zaczynamy od tego kamienia grubszego. I jeszcze jedna rzecz na którą trzeba zwrócić uwagę, ponieważ tu nóż jest w tym miejscu jest zaokrąglony, więc tu zmieni się trochę kąt. Będziemy przesuwać tym nożem. Na tej części, tej prostej, sprawa jest prosta. Będziemy ciągnęli w ten sposób, ciągniemy zawsze ostrzem do przodu, chyba że jeżeli już musimy dosyć mocno wyprowadzić, to na początku nie ma znaczenia w którą stronę, możemy sobie kręcić nawet tym nożem chodzi o to żeby wyprowadzić płaszczyznę a później końcówkę dopiero sobie wyprowadzić krawędzią tnącą do przodu. Ale trzeba pamiętać o tym, że w tym miejscu to działa wszystko ładnie płasko, ale ten sam kąt nie zadziała już na końcówkę ostrza, więc musimy to ostrze, trochę rękojeść podnieść żeby docisnąć koniec krawędzi tnącej. I wszystko co robimy to nie spiesząc się przykładamy nóż i trzemy. Są różne metody najlepiej zrobić sobie kilka razy w jedną stronę, kilka razy w drugą.

Po amatorsku, ale skutecznie

Taki kamień dobrze jak pół godziny poleży sobie w wodzie. Ja nie jestem mistrzem ostrzenia noży, daleko mi do mistrza ostrzenia noży, ale za każdym razem w ten sposób podchodzę do strzelania do wszystkich swoich noży i siekiery. Nigdzie się nie spieszę. Włączam sobie do tego jakiś film w domu i spokojnie ruch po ruchu… Oczywiście jak nabierze się wprawy można zrobić szybciej. Jak już się przyjrzyjmy, że krawędź mamy już taką OK, przekręcamy sobie kamień na tą drobniejszą gradację. I powtarzamy całą zabawę. Jeżeli mamy gradację jeszcze drobniejszą można nadal się tak bawić. Nie wiem czy to ma sens. Nad tym trzeba jeszcze troszkę popracować, ale wszystko będzie wyglądało tak samo więc więcej nie pokazuję. Życzę powodzenia we własnym ostrzeżeniu i to tyle. Zza kamery opowiadał Łazik Gawędziarz. Cześć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.